Wygrały emocje…

Dziś post mało dermatologiczny, ale za to bardzo emocjonalny, bo jestem po wczorajszym dniu bardzo poruszona.
W gabinecie była u mnie dziewczynka z atopowym zapaleniem skóry- wesoła 5- latka z dość mocno zaawansowanym AZSem. I wiecie po co przyszła jej Mama (poza lekami oczywiście)? Panie w przedszkolu wymagają od Mamy, by regularnie przynosiła zaświadczenia o tym, że jej córeczka nie ma zakaźnej choroby i że jest „bezpieczna” dla innych, zdrowych dzieci. Zaświadczenia wymagają nie tylko nauczycielki, ale też rodzice, którzy boją się o swoje dzieci. I teraz wyobraźcie sobie, że siedzi przed Wami w gabinecie ta mała 5-latka, która mówi, że dzieci nie chcą się z nią bawić i zostawiają samą, bo ona się ciagle drapie, a panie z tego samego powodu powtarzają jej ciagle ze jest niegrzeczna i ze ma się nie drapać! A wiecie co jest najgorsze? Stres, który ta mała przeżywa jeszcze bardziej nasila jej zmiany skórne i nakręca chorobę. I gdzieś w środku zagotowało się we mnie na myśl, jak słabo nasze społeczeństwo jest wyedukowane! Niby każdy wie wszystko o szczepionkach, antybiotykach, jest specjalistą od zdrowia z dr Google, a w rzeczywistości jak niewielką świadomość mamy na temat chorób! Jak łatwo dyskryminujemy i krzywdzimy innych. Nie, nie chodzi mi o to, że rówieśnicy z przedszkolnej grupy mają wiedzieć czym jest AZS, ale opiekunkom przedszkolnym i rodzicom już tego wybaczyć nie potrafię. Wiecie co mnie przeraża? Że ta mała od dzieciństwa ma wpajane, że jest gorsza, słabsza, mniej warta i musi zaświadczeniami udowadniać, że ma prawo uczyć się i bawić z innymi dziećmi. Dziewczynka, która kocha jednorożce i przez pół godziny z pasją opowiadała mi o nich, jest spychana na bok, odtrącają. A wszystko przez brak świadomości społeczeństwa. Choroby skóry są bardzo stygmatyzujące, wiedzą o tym doskonale chorzy na AZS czy łuszczycę, którzy nie raz nie byli wpuszczani na basen czy siłownie. Nie mogę tego zrozumieć, że ludzi ci, zamiast otrzymywać od nas wsparcie i akceptację, dostają coś zgoła innego. Co jest z nami nie tak? Czemu zachowujemy się tak, jakby fakt, że my akurat jesteśmy zdrowi był czymś oczywistym, czymś co się nam po prostu należy jak np. zdrowa skóra.
Ola 🖤

 

Nie ma jeszcze komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany